Ułatwienia dostępu

Greenwashing – jak się przed nim bronić?

Czym jest greenwashing i dlaczego jest groźny?

Czy zastanawialiście się kiedyś, dlaczego firmy tak chętnie sięgają po „zielony” marketing? Czy to tylko sposób na poprawę wizerunku, czy może coś więcej? A czy Ty, Przedsiębiorco, wiesz jak bronić się przed zarzutami o greenwashing? Warto się nad tym zastanowić, chociaż odpowiedzi na te pytania są zdecydowanie złożone.

Greenwashing – czyli co?

Greenwashing to praktyka wprowadzania konsumentów w błąd przez prezentowanie produktów lub działań firmy jako bardziej ekologicznych niż są w rzeczywistości. To „zielone” mydlenie oczu konsumentom jest niestety coraz częstszym zjawiskiem.  Firmy chętnie wykorzystują ekologiczne slogany, aby przyciągnąć klientów, ale czy zawsze za tymi hasłami kryją się rzeczywiste działania proekologiczne? Czy można ufać każdemu „zielonemu” certyfikatowi? Przykłady z praktyki prawnej pokazują, że niestety nie zawsze.

Jakie są najczęstsze formy greenwashingu?

Podczas dyskusji na konferencji przedstawiono kilka typowych form greenwashingu. Najczęściej spotykane to niejasne twierdzenia, fałszywe certyfikaty, brak dowodów uzasadniających twierdzenia firm oraz ukrywanie ważnych informacji. Firmy używają ogólnych terminów takich jak „ekologiczny” czy „przyjazny dla środowiska”, które nie mają konkretnego pokrycia w rzeczywistości. Czy zastanawialiście się, ile razy spotkaliście się z takim określeniem na produkcie, który kupiliście?

Jedną z najczęstszych form greenwashingu są bezpodstawne certyfikaty, wykorzystywanie zielonego koloru lub znaków graficznych kojarzących się konsumentom z ekologią i dbałością o środowisko. Firmy często posługują się fałszywymi lub wprowadzającymi w błąd certyfikatami ekologicznymi, które nie są oparte na żadnych rzeczywistych standardach lub są przyznawane przez niesprawdzone organizacje. ISO 14001 czy EMAS to przykłady systemów zarządzania środowiskowego, które pomagają firmom poprawiać wydajność ekologiczną, ale niestety, nie wszystkie certyfikaty są równie wiarygodne.

Innym przykładem jest tzw. greenhushing – praktyka polegająca na ukrywaniu informacji o negatywnym wpływie na środowisko. Firmy mogą promować swoje produkty jako ekologiczne, jednocześnie pomijając istotne fakty, takie jak szkodliwość procesu produkcji. Czy nie jest to oszukiwanie konsumentów w białych rękawiczkach?

Przykłady spraw sądowych związanych z greenwashingiem

Podczas konferencji przytoczono również przykłady spraw sądowych związanych z greenwashingiem. Przypadki takie jak pozew przeciwko H&M za fałszywe twierdzenia o zrównoważonym rozwoju, czy oskarżenia przeciwko Nike (przeczytaj o tym więcej: https://sourcingjournal.com/footwear/footwear-brands/nike-greenwashing-class-action-dismissed-sustainability-503688/) za wprowadzanie w błąd konsumentów co do ekologiczności produktów, pokazują, że konsumenci zaczynają walczyć o swoje prawa. H&M został pozwany za reklamowanie odzieży i akcesoriów jako zrównoważonych, mimo że w rzeczywistości nie spełniały one deklarowanych standardów ekologicznych. Czy takie działania mogą powstrzymać firmy przed stosowaniem nieuczciwych praktyk? Rozmawialiśmy również o jednej z najbardziej rażących praktyk greenwashingu, która wystąpiła w Polsce. Chodzi o sprawę tzw. ekogroszku, którym pali się w piecach.

Jak firmy mogą uniknąć greenwashingu?

Warto zastanowić się, jakie kroki można podjąć, aby uniknąć greenwashingu. Jako prawniczka zdecydowanie zalecam transparentność, dokładność i regularne audyty. Firmy powinny unikać ogólnikowych stwierdzeń i zawsze dostarczać konkretne dowody na swoje działania proekologiczne. Na przykład, korzystanie z uznanych certyfikatów może zwiększyć wiarygodność firmy. Czy to wystarczy, aby przywrócić zaufanie konsumentów?

Regularne raportowanie działań proekologicznych zgodnie z międzynarodowymi standardami to kolejny krok, który firmy powinny podjąć. Transparentność i dokładność w komunikacji marketingowej mogą znacząco pomóc w budowaniu zaufania konsumentów. Ale czy to naprawdę wystarczy, aby zredukować greenwashing?

Edukacja kontra sceptycyzm – jak znaleźć złoty środek?

Jednym z ciekawych tematów poruszonych podczas konferencji była edukacja w zakresie greenwashingu. Okazuje się, że edukacja może prowadzić do nadmiernego sceptycyzmu. Ludzie, którzy uczą się rozpoznawać greenwashing, często zaczynają podejrzewać wszystkie ekologiczne twierdzenia, nawet te prawdziwe. Jak znaleźć złoty środek, aby edukować, ale nie zniechęcać?

Badania pokazują, że osoby szkolone w rozpoznawaniu greenwashingu są bardziej podejrzliwe wobec wszelkich twierdzeń ekologicznych. Może to prowadzić do nieufności nawet wobec prawdziwie zrównoważonych działań. W jaki sposób edukować społeczeństwo, aby zachować równowagę między świadomością a sceptycyzmem?

Rola mediów i organizacji pozarządowych w walce z greenwashingiem

Rola organizacji pozarządowych i mediów w ujawnianiu przypadków greenwashingu jest nieoceniona. Dzięki ich działaniom przypadki nieuczciwych praktyk stają się bardziej widoczne, co wywiera presję na firmy, aby zmieniły swoje działania. Organizacje takie jak Greenpeace regularnie publikują raporty ujawniające niespójności między deklaracjami firm a ich rzeczywistymi działaniami (przeczytaj więcej naten temat: https://www.greenpeace.org/international/press-release/61420/greenwashing-garbage-europes-dirty-dozen-oil-gas-companies-produce-renewable-energy-despite-net-zero-pledges/.)
Czy media i NGO mogą być skutecznym narzędziem w walce z greenwashingiem?

Co możemy zrobić jako konsumenci?

Na zakończenie warto zadać sobie pytanie: czy my, jako konsumenci, możemy zrobić coś, aby przeciwdziałać greenwashingowi? Może warto być bardziej świadomym i krytycznym wobec „zielonych” deklaracji firm? Może to my powinniśmy wymagać więcej dowodów na ekologiczność produktów, które kupujemy? Ostatecznie to my, poprzez nasze wybory, mamy również wpływ na działania firm. Natomiast warto pamiętać, że firmy nie mogą przerzucać na konsumentów odpowiedzialności za ekologiczne wybory – bo jest to też forma greenwashingu, zwana greenshifting.

Greenwashing – problem, z którym musimy się zmierzyć

Konferencja pokazała, że greenwashing to złożony problem, z którym musimy się zmierzyć. Ale może warto zastanowić się, jak każdy z nas może przyczynić się do zmniejszenia jego wpływu na nasze życie i środowisko. Konsumenci stają się coraz bardziej świadomi i wyczuleni na nieuczciwe praktyki firm. Coraz trudniej ich oszukać, ponieważ coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z istnienia greenwashingu i wie, jak go rozpoznać. To znak, że firmy muszą być bardziej transparentne i uczciwe w swoich działaniach. Czy jesteśmy gotowi na zmiany?


A czy Twoja firma aktywnie walczy z greenwashingiem? Być może zastanawiasz się, czy Twoja strategia marketingowa jest zgodna z dyrektywą dot. greenwashingu? Chętnie pomożemy!

Wpis zainspirowany niezwykle interesującą konferencją poświęconą greenwashingowi, skupiającą wielu ekspertów oraz ekspertek w dziedzinie ESG – Deep Dive: Green bez washingu, zorganizowanej przez Better. wraz ze wsparciem merytorycznym kancelarii Legalden.

  • Adwokat lubiąca tworzyć kreatywne rozwiązania i pomagać Klientom w wyborze najkorzystniejszego z nich, stąd tak dobrze czuje się w swojej roli. W pracy na rzecz NGO najbardziej ceni sobie różnorodność oraz szczególną misję, jaka towarzyszy każdej z tych organizacji. Posiada wieloletnie doświadczenie w zakresie postępowań sądowych i arbitrażowych (w tym postępowanie arbitrażowe, w którym wartość przedmiotu sporu przekraczała 500 milionów złotych) zdobywane w renomowanych kancelariach w Polsce oraz w Wielkiej Brytanii. Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego na kierunku prawo oraz prestiżowej uczelni London School of Economics and Political Science (LSE) w Londynie, gdzie w ramach rocznego programu studiów General Course pogłębiała swoją wiedzę z zakresu prawa medycznego, prawa własności intelektualnej oraz prawa publicznego międzynarodowego. Czas wolny spędza przede wszystkim ze swoimi przyjaciółmi – w tym ukochanymi pieskami Lebronem i Enzo – a także przy ciekawej książce czy serialach dokumentalnych. Interesuje się psychologią, Formułą 1, a także nauką języków obcych.

    ESG | współprace międzynarodowe

Zobacz inne